Na sygnale
Agnieszka Waszkiewicz
26 listopada 2024Na detektorze zabrakło skali. Trzeba było zamknąć stację paliw w Chełmnie

Zgłoszenie ze stacji paliw w Chełmnie postawiło na nogi trzy zastępy straży pożarnej. Mogło dojść do wybuchu, dlatego została wyłączona z użytkowania.
W sobotę 23 listopada po godz.22.30 na stację paliw na os. Raszei przyjechały 3 zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Chełmnie.
CZYTAJ: Nocny pożar na ulicy w Chełmnie. Czy to podpalenie? [ZDJĘCIA]
Na stacji paliw w Chełmnie mogło dojść do wybuchu
Z uszkodzonego rurociągu pod dystrybutorem LPG wydobywał się gaz. Na terenie stacji byli tylko pracownicy. Przed przyjazdem strażaków zakręcili zawory doprowadzające gaz do dystrybutora. Strażacy sprawdzili stężenie gazu miernikiem. - W zagłębieniu pod dystrybutorem pomiar przekraczał skalę urządzenia – relacjonuje kpt. Kasper Korczak, oficer prasowy KPP w Chełmnie.
Niewielkie ilości gazu urządzenie wskazywało w odległości 1 m od dystrybutora. Strażacy odłączyli zasilanie od dystrybutora, zdemontowali uszkodzony fragment przewodu i zaślepili miejsce uszkodzenia.
Stację paliw trzeba było wyłączyć z użytkowania do czasu przyjazdu specjalistycznego serwisu. Była nieczynna do niedzieli 24 listopada.
Zgłaszasz poniższy komentarz:
Jaki szef taka stacja, nie polecam